Skip to content
BabZıtunaThe Market Desk

Fakty · 18 sierpnia 2026

Niezaspokojona potrzeba pracy w Europie jest dwa razy większa niż jej bezrobocie.

Niepełne wykorzystanie siły roboczej w Unii Europejskiej - termin Eurostatu obejmujący wszystkie osoby z niezaspokojoną potrzebą zatrudnienia, łącznie z bezrobotnymi - wyniosło 23,7 miliona osób, czyli 10,9% rozszerzonej siły roboczej, w pierwszym kwartale 2026 roku. Bezrobocie odpowiadało za 12,0 miliona z nich. Liczba osób, które chcą więcej pracy, niż mają, jest więc mniej więcej dwa razy większa od liczby, którą widzi stopa bezrobocia. W niedzielę ten desk opisał brytyjski wskaźnik 2,5, w poniedziałek amerykański 1,0 - i za każdym razem odnotował, że wszyscy poza siłą roboczą pozostają poza rachunkiem. Europa tych ludzi mierzy. Każda liczba poniżej pochodzi z opublikowanego źródła, wymienionego i podlinkowanego na końcu tego artykułu.

23.7Mosób w UE z niezaspokojoną potrzebą zatrudnienia, I kw. 2026 - bezrobotni są częścią tej liczby, nie jej całością
12.0Mz nich to bezrobotni: bez pracy, gotowi do jej podjęcia i aktywnie szukający
10.9%rozszerzonej siły roboczej - szerszej bazy niż ta, której używa stopa bezrobocia

Liczba zbudowana po to, by policzyć ludzi, których stopa nie widzi

Od dwóch wydań ten desk drukuje wskaźnik, a potem poświęca artykuł na wyjaśnienie, kogo w nim brakuje. Wielka Brytania: 2,5 bezrobotnego na jeden wakat. Ameryka: 1,0 bezrobotnego na jedno wolne miejsce pracy. Za każdym razem lista nieobecnych była ta sama - aplikacje, kandydaci, którzy już mają pracę, i wszyscy poza siłą roboczą. Ta trzecia grupa jest największa i w większości krajów nikt nie przypisuje jej żadnej liczby.

Eurostat to robi. Jego miara nazywa się niepełnym wykorzystaniem siły roboczej (labour market slack), a definicję warto zacytować, bo samo pojęcie sugeruje coś bardziej mglistego, niż jest ta statystyka: to wszystkie osoby z niezaspokojoną potrzebą zatrudnienia, łącznie z bezrobotnymi. W pierwszym kwartale 2026 roku obejmowało 23,7 miliona osób w całej Unii Europejskiej, czyli 10,9% rozszerzonej siły roboczej.

W tym samym kwartale 12,0 miliona z tych osób było bezrobotnych. Po odjęciu: 11,7 miliona osób w UE miało niezaspokojoną potrzebę pracy, nie będąc liczonymi jako bezrobotni - liczba, która jest arytmetyką na dwóch opublikowanych liczbach, a nie trzecią opublikowaną liczbą, i tak też jest oznaczona poniżej. Niepełne wykorzystanie nie jest rywalem stopy bezrobocia. Jest stopą bezrobocia plus trzema grupami, do widzenia których nigdy jej nie zbudowano.

Jedna publikacja, pięć populacji. Odpowiadają na różne pytania, są mierzone względem różnych baz i nie dają się zsumować w jeden wynik.
MiaraI kw. 2026Kogo liczy i względem jakiej bazy
Niepełne wykorzystanie siły roboczej23,7 mln · 10,9%Wszyscy z niezaspokojoną potrzebą pracy, względem rozszerzonej siły roboczej
Bezrobotni12,0 mln · 5,7%Bez pracy, gotowi, aktywnie szukający - względem siły roboczej, węższej bazy
Niedostatecznie zatrudnieni w niepełnym wymiarze2,3%Pracują, chcą więcej godzin - względem rozszerzonej siły roboczej
Gotowi do pracy, ale nieszukający2,3%Chcą pracy, mogliby zacząć, nie szukają - względem rozszerzonej siły roboczej
Szukający pracy, ale jeszcze niegotowi0,7%Szukają, nie mogą jeszcze zacząć - względem rozszerzonej siły roboczej

Dlaczego tych czterech liczb nie wolno dodawać

Oto pułapka - i powód, dla którego to wydanie istnieje, zamiast być streszczeniem jednego komunikatu. Stopa bezrobocia w UE wynosi 5,7%, a składniki niepełnego wykorzystania też są publikowane w procentach - 2,3%, 2,3%, 0,7%. Cztery wartości procentowe na jednej stronie zapraszają do jednej operacji, a ta operacja jest błędna. Stopa bezrobocia jest mierzona względem siły roboczej. Składniki niepełnego wykorzystania są mierzone względem rozszerzonej siły roboczej, która jest większa, bo zawiera także osoby chcące pracować, ale niemieszczące się w definicji bezrobocia.

Arytmetyka to udowadnia, zamiast tylko twierdzić. Jeśli 23,7 miliona osób to 10,9% rozszerzonej siły roboczej, ta baza wynosi około 217 milionów. Dwanaście milionów osób względem 217 milionów to około 5,5% - a nie opublikowane 5,7%. Ta różnica nie jest błędem żadnej z liczb; to dwa różne mianowniki robiące swoją robotę. Czytelnik, który doda 5,7 do reszty, dostaje liczbę nieodpowiadającą żadnej populacji.

Opublikowana suma zachowuje się tak samo, a Eurostat drukuje ją na tyle uczciwie, że szew pozostaje widoczny: cztery składniki w wersji opublikowanej sumują się do 11,0%, podczas gdy łączna wartość niepełnego wykorzystania to 10,9%. Nic tu nie jest błędne. Każda liczba jest zaokrąglana niezależnie przed publikacją, więc suma zaokrąglonych części nie musi równać się zaokrąglonej całości. Warto to nazwać, bo desk, który po cichu poprawia 11,0 na 10,9 albo 10,9 na 11,0, wygładza jedyny widoczny dowód na to, że są to osobno liczone statystyki.

Trzy grupy, których stopa bezrobocia nie widzi, każda jako udział w rozszerzonej sile roboczej, na tle całości, do której należą. Słupki od zera. Celowo NIE MA tu słupka dla bezrobocia: Eurostat publikuje stopę bezrobocia w odniesieniu do siły roboczej, węższej bazy, więc narysowanie jej obok tych grup postawiłoby dwa różne mianowniki na jednej osi - dokładnie ten błąd, o którym jest ten artykuł. Każda wartość jest cytowana; żadna nie jest wyprowadzona.
Składnik niepełnego wykorzystania siły roboczejUdział w rozszerzonej sile roboczej
Niepełne wykorzystanie siły roboczej10.9%
Niedostatecznie zatrudnieni w niepełnym wymiarze2.3%
Gotowi do pracy, ale nieszukający2.3%
Szukający pracy, ale jeszcze niegotowi0.7%

Trzy sposoby, by chcieć pracy i nie być bezrobotnym

Te trzy grupy nie są kategorią resztkową i nie są wariantami samych siebie. Niedostatecznie zatrudnieni pracujący w niepełnym wymiarze - 2,3% rozszerzonej siły roboczej - mają pracę. Pracują mniej godzin, niż chcieliby, co jest innym problemem niż brak pracy w ogóle, i pozostaje niewidoczne dla każdej czołówkowej stopy, bo ta osoba jest zatrudniona.

Osoby gotowe do pracy, ale jej nieszukające - również 2,3% - to grupa najczęściej źle odczytywana. To nie są ludzie, którzy wybrali niepracowanie. Chcą zatrudnienia i mogliby zacząć; obecnie nie szukają, a tego właśnie wymaga definicja bezrobocia. Powody są zwyczajne: poszukiwanie porzucone po długiej serii milczenia, obowiązki opiekuńcze czyniące poszukiwanie bezcelowym, dopóki coś się nie zmieni, region, w którym człowiek już wie, co wisi w ogłoszeniach. Zniechęcenie to wynik rynku pracy, nie cecha charakteru.

Osoby szukające pracy, ale jeszcze niegotowe - 0,7% - to lustrzane odbicie: poszukiwanie jest aktywne, start jeszcze niemożliwy. Okres wypowiedzenia, kurs do skończenia, opieka, która zaczyna się dopiero za miesiąc. Robią dokładnie to, czego żąda definicja bezrobocia, i nie spełniają jej drugiej połowy.

Razem te trzy grupy tłumaczą, dlaczego „stopa bezrobocia jest niska” i „nie mogę znaleźć dość pracy” to dwa prawdziwe zdania o tej samej gospodarce, wypowiadane przez różnych ludzi. 11,7 miliona z nich, według arytmetyki powyżej.

Co się poruszyło i co to znaczy dla rekrutacji

W ujęciu kwartalnym niepełne wykorzystanie lekko spadło - z 11,0% rozszerzonej siły roboczej w czwartym kwartale 2025 roku do 10,9% w pierwszym kwartale 2026 - podczas gdy wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 20-64 lata wzrósł z 76,2% do 76,3%. Oba ruchy to jedna dziesiąta punktu procentowego. Czytaj je jako rynek trzymający pozycję, nie jako ożywienie.

Agregat ukrywa rozrzut, a to właśnie tam jest część użyteczna. Niepełne wykorzystanie wzrosło w 11 krajach, było stabilne w 6 i spadło w 10. Największy wzrost zanotowały Włochy, o 0,5 punktu, z Belgią, Cyprem, Litwą, Słowacją i Szwecją po 0,4 w górę. Największe spadki to Łotwa, o 0,8 w dół, i Irlandia, o 0,7, ze Słowenią i Finlandią po 0,3 w dół. Kontynentalna średnia minus 0,1 to arytmetyczna pozostałość ruchów o rząd wielkości większych w obu kierunkach.

Dla każdego, kto rekrutuje w Europie, faktem operacyjnym nie jest kierunek, lecz rozmiar puli. Osoby z trzech niebezrobotnych grup są, z konstrukcji, niewidoczne w kanałach zbudowanych wokół bezrobocia - nie ma ich w rejestrze, nie ma ich w strumieniu aktywnych aplikacji, a w jednym przypadku pracują już gdzie indziej. Proces rekrutacji, który spotyka wyłącznie aktywnie szukających, spotyka mniej więcej połowę osób chcących mieć więcej pracy, niż mają. A jeśli szukasz: jeżeli jesteś w jednej z tych trzech grup, statystyka Cię policzyła, nawet gdy czołówkowa stopa tego nie zrobiła, a to, że trudno Cię dosięgnąć, ma przyczynę strukturalną, nie osobistą.

Publikujemy, jak testowane jest nasze własne dopasowywanie, łącznie z tym, gdzie jest najsłabsze, na stronie naszego audytu stronniczości. Jeśli jakaś liczba tutaj jest błędna, to od tej strony powinna zacząć się korekta.

Wcześniejsze wydania