Liczba zbudowana po to, by policzyć ludzi, których stopa nie widzi
Od dwóch wydań ten desk drukuje wskaźnik, a potem poświęca artykuł na wyjaśnienie, kogo w nim brakuje. Wielka Brytania: 2,5 bezrobotnego na jeden wakat. Ameryka: 1,0 bezrobotnego na jedno wolne miejsce pracy. Za każdym razem lista nieobecnych była ta sama - aplikacje, kandydaci, którzy już mają pracę, i wszyscy poza siłą roboczą. Ta trzecia grupa jest największa i w większości krajów nikt nie przypisuje jej żadnej liczby.
Eurostat to robi. Jego miara nazywa się niepełnym wykorzystaniem siły roboczej (labour market slack), a definicję warto zacytować, bo samo pojęcie sugeruje coś bardziej mglistego, niż jest ta statystyka: to wszystkie osoby z niezaspokojoną potrzebą zatrudnienia, łącznie z bezrobotnymi. W pierwszym kwartale 2026 roku obejmowało 23,7 miliona osób w całej Unii Europejskiej, czyli 10,9% rozszerzonej siły roboczej.
W tym samym kwartale 12,0 miliona z tych osób było bezrobotnych. Po odjęciu: 11,7 miliona osób w UE miało niezaspokojoną potrzebę pracy, nie będąc liczonymi jako bezrobotni - liczba, która jest arytmetyką na dwóch opublikowanych liczbach, a nie trzecią opublikowaną liczbą, i tak też jest oznaczona poniżej. Niepełne wykorzystanie nie jest rywalem stopy bezrobocia. Jest stopą bezrobocia plus trzema grupami, do widzenia których nigdy jej nie zbudowano.
| Miara | I kw. 2026 | Kogo liczy i względem jakiej bazy |
|---|---|---|
| Niepełne wykorzystanie siły roboczej | 23,7 mln · 10,9% | Wszyscy z niezaspokojoną potrzebą pracy, względem rozszerzonej siły roboczej |
| Bezrobotni | 12,0 mln · 5,7% | Bez pracy, gotowi, aktywnie szukający - względem siły roboczej, węższej bazy |
| Niedostatecznie zatrudnieni w niepełnym wymiarze | 2,3% | Pracują, chcą więcej godzin - względem rozszerzonej siły roboczej |
| Gotowi do pracy, ale nieszukający | 2,3% | Chcą pracy, mogliby zacząć, nie szukają - względem rozszerzonej siły roboczej |
| Szukający pracy, ale jeszcze niegotowi | 0,7% | Szukają, nie mogą jeszcze zacząć - względem rozszerzonej siły roboczej |
Dlaczego tych czterech liczb nie wolno dodawać
Oto pułapka - i powód, dla którego to wydanie istnieje, zamiast być streszczeniem jednego komunikatu. Stopa bezrobocia w UE wynosi 5,7%, a składniki niepełnego wykorzystania też są publikowane w procentach - 2,3%, 2,3%, 0,7%. Cztery wartości procentowe na jednej stronie zapraszają do jednej operacji, a ta operacja jest błędna. Stopa bezrobocia jest mierzona względem siły roboczej. Składniki niepełnego wykorzystania są mierzone względem rozszerzonej siły roboczej, która jest większa, bo zawiera także osoby chcące pracować, ale niemieszczące się w definicji bezrobocia.
Arytmetyka to udowadnia, zamiast tylko twierdzić. Jeśli 23,7 miliona osób to 10,9% rozszerzonej siły roboczej, ta baza wynosi około 217 milionów. Dwanaście milionów osób względem 217 milionów to około 5,5% - a nie opublikowane 5,7%. Ta różnica nie jest błędem żadnej z liczb; to dwa różne mianowniki robiące swoją robotę. Czytelnik, który doda 5,7 do reszty, dostaje liczbę nieodpowiadającą żadnej populacji.
Opublikowana suma zachowuje się tak samo, a Eurostat drukuje ją na tyle uczciwie, że szew pozostaje widoczny: cztery składniki w wersji opublikowanej sumują się do 11,0%, podczas gdy łączna wartość niepełnego wykorzystania to 10,9%. Nic tu nie jest błędne. Każda liczba jest zaokrąglana niezależnie przed publikacją, więc suma zaokrąglonych części nie musi równać się zaokrąglonej całości. Warto to nazwać, bo desk, który po cichu poprawia 11,0 na 10,9 albo 10,9 na 11,0, wygładza jedyny widoczny dowód na to, że są to osobno liczone statystyki.
| Składnik niepełnego wykorzystania siły roboczej | Udział w rozszerzonej sile roboczej |
|---|---|
| Niepełne wykorzystanie siły roboczej | 10.9% |
| Niedostatecznie zatrudnieni w niepełnym wymiarze | 2.3% |
| Gotowi do pracy, ale nieszukający | 2.3% |
| Szukający pracy, ale jeszcze niegotowi | 0.7% |
Trzy sposoby, by chcieć pracy i nie być bezrobotnym
Te trzy grupy nie są kategorią resztkową i nie są wariantami samych siebie. Niedostatecznie zatrudnieni pracujący w niepełnym wymiarze - 2,3% rozszerzonej siły roboczej - mają pracę. Pracują mniej godzin, niż chcieliby, co jest innym problemem niż brak pracy w ogóle, i pozostaje niewidoczne dla każdej czołówkowej stopy, bo ta osoba jest zatrudniona.
Osoby gotowe do pracy, ale jej nieszukające - również 2,3% - to grupa najczęściej źle odczytywana. To nie są ludzie, którzy wybrali niepracowanie. Chcą zatrudnienia i mogliby zacząć; obecnie nie szukają, a tego właśnie wymaga definicja bezrobocia. Powody są zwyczajne: poszukiwanie porzucone po długiej serii milczenia, obowiązki opiekuńcze czyniące poszukiwanie bezcelowym, dopóki coś się nie zmieni, region, w którym człowiek już wie, co wisi w ogłoszeniach. Zniechęcenie to wynik rynku pracy, nie cecha charakteru.
Osoby szukające pracy, ale jeszcze niegotowe - 0,7% - to lustrzane odbicie: poszukiwanie jest aktywne, start jeszcze niemożliwy. Okres wypowiedzenia, kurs do skończenia, opieka, która zaczyna się dopiero za miesiąc. Robią dokładnie to, czego żąda definicja bezrobocia, i nie spełniają jej drugiej połowy.
Razem te trzy grupy tłumaczą, dlaczego „stopa bezrobocia jest niska” i „nie mogę znaleźć dość pracy” to dwa prawdziwe zdania o tej samej gospodarce, wypowiadane przez różnych ludzi. 11,7 miliona z nich, według arytmetyki powyżej.
Co się poruszyło i co to znaczy dla rekrutacji
W ujęciu kwartalnym niepełne wykorzystanie lekko spadło - z 11,0% rozszerzonej siły roboczej w czwartym kwartale 2025 roku do 10,9% w pierwszym kwartale 2026 - podczas gdy wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 20-64 lata wzrósł z 76,2% do 76,3%. Oba ruchy to jedna dziesiąta punktu procentowego. Czytaj je jako rynek trzymający pozycję, nie jako ożywienie.
Agregat ukrywa rozrzut, a to właśnie tam jest część użyteczna. Niepełne wykorzystanie wzrosło w 11 krajach, było stabilne w 6 i spadło w 10. Największy wzrost zanotowały Włochy, o 0,5 punktu, z Belgią, Cyprem, Litwą, Słowacją i Szwecją po 0,4 w górę. Największe spadki to Łotwa, o 0,8 w dół, i Irlandia, o 0,7, ze Słowenią i Finlandią po 0,3 w dół. Kontynentalna średnia minus 0,1 to arytmetyczna pozostałość ruchów o rząd wielkości większych w obu kierunkach.
Dla każdego, kto rekrutuje w Europie, faktem operacyjnym nie jest kierunek, lecz rozmiar puli. Osoby z trzech niebezrobotnych grup są, z konstrukcji, niewidoczne w kanałach zbudowanych wokół bezrobocia - nie ma ich w rejestrze, nie ma ich w strumieniu aktywnych aplikacji, a w jednym przypadku pracują już gdzie indziej. Proces rekrutacji, który spotyka wyłącznie aktywnie szukających, spotyka mniej więcej połowę osób chcących mieć więcej pracy, niż mają. A jeśli szukasz: jeżeli jesteś w jednej z tych trzech grup, statystyka Cię policzyła, nawet gdy czołówkowa stopa tego nie zrobiła, a to, że trudno Cię dosięgnąć, ma przyczynę strukturalną, nie osobistą.
Publikujemy, jak testowane jest nasze własne dopasowywanie, łącznie z tym, gdzie jest najsłabsze, na stronie naszego audytu stronniczości. Jeśli jakaś liczba tutaj jest błędna, to od tej strony powinna zacząć się korekta.